Dlaczego nie chcesz programów socjalnych, ale o tym nie wiesz

Zaczynam krótki cykl wpisów ekonomicznych, bo to ważna, a jakże zaniedbywana część naszego życia w społeczeństwie. Wbrew pozorom nie skupię się tutaj na mówieniu jaki ten rząd jest zły, a raczej na aspektach ekonomicznych, popartych przykładami z życia codziennego.

Część pierwsza będzie skupiona wokół tego dlaczego ludzie chcą 500+, ale pod kątem bycia konsumentem i co mówi na to ekonomia jako nauka. Ekonomia opiera się na pewnych założeniach, które są warunkami do spełnienia różnych teorii. Teoria w naukach ścisłych oznacza coś już opracowanego i zbadanego, nie tak jak potocznie – coś hipotetycznego. Większość takich teorii opiera się na założeniu, że człowiek jest racjonalny i dąży do maksymalnych korzyści w oparciu o ekonomiczną wartość swoich wyborów.

I tu jest właśnie ten haczyk, bo ludzie nie są racjonalni.

Dlatego opisywanie różnych zjawisk przez modele matematyczne nie jest takie łatwe. Naukowcy mają ciężki orzech do zgryzienia i dlatego często zmieniają zdanie co do wyników badań.

Coca Cola kiedyś zrobiła testy nowego napoju typu cola i we wszystkich testach wyszło, że nowa formuła jest smaczniejsza dla konsumentów. No to wprowadzili na rynek nową colę zamiast „starej” i wiecie co się okazało? Że konsumenci chcą starej coli, bo to nie to samo. Stracili ogromną kwotę na tym ruchu, ale jak widzicie na tym przykładzie – konsumenci nie są racjonalni.

Ekonomia też zakłada stałe preferencje konsumentów, a one przecież mogą się zmienić. Gdy Henry Ford rozpoczynał rewolucję w motoryzacji ludzie nie wiedzieli, że chcą samochodów. Bali się ich i dopóki ewidentne korzyści ich zachęciły do porzucenia koni.

Gdy ludzie nie znają alternatywy często wybiorą to co pewne.

Dlatego nie dziwi mnie, że większość osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym głosuje na Dudę. Boją się, że ktoś odbierze im pewne 500 złotych miesięcznie za każde dziecko, które ma dla nich znaczenie w budżecie domowym.

W pewnym sensie jest to zachowanie racjonalne, ale tylko z punku widzenia jednostki. Zastanówmy się więc, a ja wrzucę parę hipotez:

  • Racjonalnie: dostaną pieniądze, bez dodatkowego wysiłku, więc to dobrze.
  • Emocjonalnie: patrzą na siebie i wszystko jest okej, przecież w końcu rząd coś daje.
  • Brak wiedzy może powodować, że nie zadają pytań: skąd te pieniądze, ile to kosztuje, czy to da im realne korzyści?

Staram się być na maksa obiektywna, ale jak widzicie to jest bardzo trudne, bo dochodzą tutaj aspekty dotyczące ekonomi behawioralnej, która patrzy na emocje i subiektywne wrażenia w odniesieniu do badanego zjawiska. Nie da się być obiektywnym, kiedy ktoś nie jest obiektywny. Jednak nie oceniam, staram się przedstawić pewien tok myślenia, który być może stoi za jakimś wyborem. Tu akurat mamy przykład z życia, więc wszystko będzie nacechowane dodatkowymi naszymi emocjami. To nie jest coś nam obojętnego jak programy socjalne w Portugalii.

Z punktu widzenia społeczeństwa nie jest już tak kolorowo.

Programy socjalne kosztują więcej niż trafia do kieszeni obywatela. Trzeba utrzymać cały system wokół takich mechanizmów tj. urzędników, system informatyczny, całą „papierologię”. A do tego trzeba te pieniądze skądś wziąć. Może się okazać, że wcale to się nie opłaca z punktu widzenia całego społeczeństwa, ale tym zajmiemy się przy kolejnych częściach.

Podsumowując

Już wiemy, że na pewno nie dokonujemy racjonalnych wyborów. Często kierujemy się emocjami, spontanicznością, subiektywnymi wrażeniami, własnymi poglądami. Ekonomia klasyczna ignoruje ten fakt, dlatego powstała ekonomia behawioralna, która stara się patrzeć na zjawiska bardziej pod kątem jednostki.

Na koniec zostawię Wam pewien smaczek.

W nowoczesnej ekonomii pojawia się zasada satysfakcji i według definicji jest to:

Poszukanie takiego rozwiązania, które będzie dobre i spełni oczekiwane wymagania. Nie bada się wszystkich opcji, lecz decyduje się na pierwszą, wystarczająco dobrą.

Problemy teorii ekonomii

Brzmi znajomo, co nie? 500+ jest wystarczająco dobre, dla większości osób, które nie mają świadomości z czym to się wiąże. Nie mówię, że to źle. Każdy ma prawo do niewiedzy, ale warto się rozwijać i dowiadywać więcej.

Dlatego mam nadzieję, że ten wpis Wam się podobał to podzielcie się tą wiedzą z innymi!

W tym temacie pojawiły się także:

Twoja opinia jest dla mnie ważna, daj znać co myślisz:
[Wszystkie głosy: 0 Średnia ocena: 0]